Wpisy z maj, 2008

(N)Iceland

Być może po kilku dniach pobytu nie powinniśmy się wypowiadać się na miejscowe tematy. Umacnia się jednak we mnie przekonanie, że Islandczycy wyróżniają się nie tylko wyglądem (są bardzo charakterystyczni) ale też sposobem bycia, kulturą i podejściem do obcokrajowców. Zwłaszcza tu, na północy Islandii wciąż wielki wpływ na to musi mieć ich rodzaj obcowania z naturą. Niewielkie zaludnienie, surowy klimat z wieloma niespodziankami pewnie wpływa na to, że są spokojni i zdystansowani wobec rzeczy, które na kontynencie zdają się wywoływać więcej ekscytacji i pośpiechu.

Jutro wyruszamy na zdjęcia do Jokulsarlon, gdzie kra lodowa spływa do jeziora. Potem wracamy znowu na północ aby ogrzać się w zupełnie rekordowych jak na Islandię temperaturach. Na środę zapowiadają tu 28 stopni. Podobno najstarsi mieszkańcy tego kraju nie pamiętają takich temperatur.

 

Islandia, Dzień Piąty

Nasze miejsca pracy, nasza SZUFLANDIA, nasz port no i ilustracja miejscowych temperatur.  Brrrr….       

Olaf

Właśnie dotarła do nas informacja, że Majka urodziła syna - Olafa.

Islandia, Dzień Trzeci

 

Kogo można spotkać na drodze, nawigację po polsku i pierwszy widok z okna z naszego docelowego miejsca pobytu - pokazują poniższe zdjęcia. Dotarliśmy do Husaviku, gdzie spędzimy najbliższe dni. Z ciekawostek: podobno to najlepsze miejsce do obserwacji wielorybów na całym Atlantyku, tylko 400 km jest stąd do Grenlandii (a i tak na 2500 mieszkańców miasteczka 300 to Polacy J)

 

Następna strona »